niedziela, 30 sierpnia 2009

tak jak nie wraca sie do ex...

tak i ja, juz nie wroce do mojego, poprzedniego w ekspresowym skrócie mowiac zajebistego bloga. Jako że wczesniejszy (teraz musze sprawdzić => tutaj tak klikam, nowe okno=> teraz blyskawica na klawiaturze, ok aha, tak myslałem) blog byl pisany przeze mnie 7 lat to...
mówi sie, co piekne i fajne trwa krótko, czyli inaczej, szybko się konczy, a jeszcze inaczej, migiem koniec, a najkrocej to już moze byc tylko - stop.

Jako ze stop to stop i trzeba sie zatrzymac, tak i ja zatrzymuje sie dla was, aby pomyslec co dalej i powiedziec wam, ze to wszystko na gorze bylo tytulem wstepu i wyjasnieniem dlaczego zakladam nowy blog.
Haaa cwany jestem co
? Będąc blogowym wyjadaczem, takie rzeczy przychodza mi z wielką łatwością, zeby przekonac o tym szybko wszystkich niedowiarkow...

Oprócz wstepu w tej notce, a przepraszam teraz to nazywa sie post, to w tym poscie przemycilem tez troche "Pomyslunku o szybkosci i wolnosci", dla niekumatych, całą teorię wziałem i wytłuscilem. Także leniuchy !!! dzięki mnie, czytając sie uczyliście, a nie ucząc sie czytaliscie.

To nie koniec moich wszystkich umiejętności, ale o tym dowiecie sie z nastepnego postu, który bedzie o .... szerszeniach.

Z pierwszego postu zegna was mistrz pisania notek, elo!